Mowa pogrzebowa Jarosława Wiśniewskiego,
p.o. Prezesa Ruchu Narodowego


Spotkaliśmy się dzisiaj by pożegnać śp. Mariusza Urbana, który zakończył swoje ziemskie pielgrzymowanie. Trudno jest w kilku słowach wyrazić, to co pozostawił.

Większość z nas tu obecnych długo mogłaby wyliczać sprawy za które winniśmy mu wdzięczność. Był dla nas przyjacielem, wychowawcą, wzorem i przewodnikiem. Nie opuścił nigdy człowieka w potrzebie. Całe swoje życie poświęcił dążeniu do Prawdy, służbie Kościołowi, Narodowi i po prostu ludziom. Zawsze przeciwstawiał się złu. Powtarzał że mniejsze dobro jest początkiem zła. Był wielkim przywódcą politycznym. Nie dał się nigdy zwieść zaszczytami i stanowiskami. Od wczesnej młodości aktywnie działał na rzecz niepodległości Polski. Założył Niezależną Grupę Polityczną a następnie Ruch Narodowy. Za swoją postawę był represjonowany. Są z nami dzisiaj osoby z którymi dzielił trudy komunistycznego więzienia. Wiemy, że parokrotnie próbowano dokonać zamachu na jego życie. Opatrzność Boża przeprowadziła go przez te trudne chwile. Szanowali Go i liczyli się z Nim również przeciwnicy polityczni. W wielu środowiskach politycznych, niekoniecznie życzliwych, był doceniany jako twórca ośrodka politycznego, które jak określił jeden z działaczy politycznych Jest niepowtarzalne i wyjątkowe w dziejach Polski.

Pan Mariusz Urban szczególną wagę przywiązywał do formacji religijnej. Był niestrudzonym orędownikiem powrotu Tradycji w Kościele. Brał aktywny udział w obronie Karmelu w Oświęcimiu. Angażował się w obronę życia nienarodzonych. Był członkiem Rycerstwa Niepokalanej. Propagował kult Miłosierdzia Bożego. Szczególnym nabożeństwem darzył Św. Antoniego. Wydaje się, że nie jest przypadkiem, że zmarł we wtorek, w dzień w Kościele poświęcony właśnie św. Antoniemu. Wielu z nas uczyło się od Niego czym jest Tradycja, polityka, miłość ojczyzny i bliźniego. W każdym człowieku potrafił dostrzec to coś, co mogło być zaczynem dobra. Pomagał nam w trudnych sytuacjach i nieraz ratował z życiowych opresji.

Był również świetnym wychowawcą. Miał szczególny dar w kontaktach z młodymi ludźmi i dziećmi. Do końca życia poświęcał wiele miejsca dzieciom zarówno kolegów jak i osób z dalszego otoczenia. Potrafił dotrzeć do ich serc i umysłów. Szanował jednak ich wolność. Właśnie wolność rozumiana w duchu katolickiej ortodoksji była tym co zjednywało Mu przyjaciół.

Prowadząc działalność polityczną i angażując się w życie Kościoła nie zapominał o zwykłych ludziach. Chętnie służył im pomocą w rozwiązywaniu codziennych problemów. Nie miało znaczenia czy była to pomoc prawna, czy wsparcie duchowe, czy praca fizyczna. Wspomnę tu tylko obronę osób represjonowanych politycznie.

Długo mógłbym jeszcze wyliczać zasługi i wielu tu obecnych zapewne mogło by tę listę wydłużyć. W ostatnich latach, gdy zmagał się z ciężką chorobą nowotworową, a zwłaszcza w ostatnich tygodniach życia ofiarował swoje cierpienia za nas, Wierzył głęboko, że łącząc swoje cierpienia z Ofiarą Chrystusa wyjedna nam wiele Łask. Nie zmarnujmy tej ofiary.

Śp. Mariusz Urban zmarł w domu otoczony opieką kolegów z którymi prowadził działalność polityczną. Wiem, że dla wielu z nas powstała pustka, którą ciężko będzie wypełnić. Wierzymy jednak głęboko, że Miłosierny Bóg przygarnie Jego Duszę do Siebie a Maryja zaprowadzi Go przed Oblicze swego Boskiego Syna. Mamy nadzieję, że teraz gdy my, pogrążeni w żalu żegnamy jego doczesne szczątki on wraz z Kościołem Tryumfującym wstawia się za nami.

W imieniu Ruchu Narodowego dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli w ostatniej drodze śp. Mariusza Urbana.

Składam również kondolencje rodzinie zmarłego.

Na zakończenie chciałbym przytoczyć motto, które znalazłem przeglądając ostatnio notatki śp. Mariusza Urbana. Może jest ono kluczem do zrozumienia jego życia:

Robiłem to co robiłem, gdyż inni tego nie zrobili.

Wieczny odpoczynek ....


Jarosław Wiśniewski


Sopot, dnia 28 lipca 2007 r.



Ruch Narodowy
skr. poczt. 55
81-701 Sopot 1
e-mail:
poczta@RuchNarodowy.pl
http://www.RuchNarodowy.pl