Odpis z polskimi
znakami diaktrycznymi

List otwarty Mariusza Urbana do Mariusza Romana


From:
Poczta Ruchu Narodowego
To:
Mariusz Roman
Sent: Saturday, March 20, 2004 7:14 AM
Subject: Re: Nadużycie


Panie Mariuszu,

Od wielu lat nie utrzymuje z Panem jakiegokolwiek
kontaktu. Nie mozna zatem mowic o prywatnej
korespondencji prowadzonej pomiędzy nami. Charakter
otwarty mojego e-maila z dnia 15 marca 2004 r. wynika
z faktu jego upowszechnienia. Zreszta w pierwszej
kolejnosci na liscie dyskusyjnej, ktorej jest Pan
uczestnikiem. Zatem na naszej stronie internetowej,
zaktualizowanej 18 marca br., e-mail zostal
opublikowany pod tytulem: List otwarty... W temacie
i tresci e-maila tam zamieszczonego nie ma ingerencji.

Przez blisko pol roku nie byl Pan uprzejmy
ustosunkowac sie do naszego zyczenia, aby nie
nadsylac nam swojej korespondencji, a dzisiaj ma Pan
zastrzezenie co do otrzymania zbyt poznej odpowiedzi
na swoj e-mail z dnia 19 listopada 2003 r. W ogole
odpowiedz byla potrzebna, gdyz nadal nadsylal Pan
niechciana korespondencje.

Czy dzisiaj Pan chce, czy nie chce, to jest Pan
wkomponowany w historie, w ktorej uczestniczyl i ktora
wspoltworzyl. Od tego nie da sie uchylic. Pisze o tym
rowniez w sensie jaki wynika z ostatniego akapitu
mojego poprzedniego e-maila.

Mariusz Urban



From:
Mariusz Roman
To:
Poczta Ruchu Narodowego
Sent: Friday, March 19, 2004 11:41 PM
Subject: Nadużycie


Panie Mariuszu,

Uważam za głęboko nieetyczne nadanie prywatnej
korespondecji prowadzonej pomiędzy nami,
statusu listu otwartego, bez wcześniejszego uprzedzenia
mnie o tym. Panski email wysłany do mnie jak widać
poniżej 15 marca o godz. 7.05 w zaden sposób nie był
zatytułowany jako List Otwarty. Tymczasem o godz. 7.07
rozpoczął Pan jego rozsyłanie na zewnątrz.
Umieszczenie tego listu na Panskiej stronie internetowej
jako Listu Otwartego jest zatem ewidentnym
przekłamaniem i nadużyciem.
http://www.ruchnarodowy.pl/wybrane.html [obecnie
pod linkiem
http://www.ruchnarodowy.pl/opozycja.html - przyp. RN].

Poza tym, traktuję nadanie tej korespondencjicharakteru
listu otwartego, jako przejaw cynicznej gry z Pańskiej
strony w celu wykorzystania mojej osoby do realizacji
swoich doraźnych celów.

Odpowiadając po kilku miesiącach na mojego emaila
udowodnił Pan, że wcale Pańską intencją nie było
udzielenie mi odpowiedzi, a po prostu wkomponowanie
mnie w konflikt pomiędzy Panem a Sławomirem
Cenckiewiczem. Niestety, takie działanie wywołać może
jedynie niesmak i zgorszenie.

Mariusz A. Roman
poczta@mariuszroman.pl.



From:
Poczta Ruchu Narodowego
To:
Mariusz Roman
Sent: Monday, March 15, 2004 7:05 AM
Subject: Re: W odpowiedzi p. Mariuszowi


Panie Mariuszu,

Przerwanie naszej wspolpracy, znajomosci, nastapilo
z przyczyn politycznych. Fakt taki zazwyczaj skutkuje
roznorodnymi sytuacjami. Wyszczegolnianie dzielacych
spraw zaciemniloby jednak problem, ktory chce
poruszyc. Nie o to nam bowiem chodzi, gdy informujemy,
ze nie jestesmy zainteresowni otrzymywaniem
korespondencji Mariusza Romana oraz tytulu
z Nim zwiazanego.

Chce Pan jednoczesnie utrzymywac kontakt
ze Slawomirem Cenckiewiczem i z nami, o ktorych
pisze on jako o rzekomej agenturze SB, rzeczy
niezgodne z prawda, naruszajace nasze dobra osobiste.
Jest to zatracanie zrozumienia czym jest honor.
Wprawdzie jeszcze nie nadszedl czas na rozliczenie
okresu transformacji i poprzedniego, ale godnosc
osobista mozna, nalezy starac sie zachowac w kazdym
czasie i okolicznosciach. To wlasnie nie pozwala nam
na utrzymywanie kontaktu z Panem.

Nie laczy sie rzeczy z natury sprzecznych.
Prezentuje Pan osobista odwage i nie widzi problemu
prezentowania postawy przeciwnej. Porownajmy obrazy.
Nie musimy wstydzic sie incydentu z milicja opisanego
w naszej "Notatce z zatrzymania Mariusza Urbana
i Mariusza Romana" z 26 lutego 1990 r. I obraz o miesiac
wczesniejszy (z 29 stycznia 1990 r.): uciekajacy
S. Cenckiewicz - opuszczajacy kolegow z Federacji
Mlodziezy Walczacej, z ktorymi razem zajmowal
KW PZPR w Gdansku, dla zapobiezenia paleniu akt.
Ten, ktorego foto pozujacego w IPN z aktami (a moze
i z tymi ocalalymi z KW) opublikowano przed ponad
rokiem w jednej z lokalnych gazet.

Juz po przerwaniu naszej znajomosci, w przypadkowym
spotkaniu powiedzial Pan o S. Cenckiewiczu: zdradzil
nas dwa razy, zdradzi i Was. Zapytalem, czy w takiej
sytuacji z powrotem przyjmiecie go do siebie.
Odpowiedzial Pan, ze tak. Moze w takim podejsciu
lezy rowniez przyczyna, dla ktorej nie rozumiemy sie.

W dzialalnosci publicznej spotykamy sie z wieloma
sytuacjami, do ktorych stosunek powoduje, ze ludzie
lacza sie lub dziela. Jest problem dzialalnosci
przestepczej, gospodarczej i zwiazku tychze
z dzialalnoscia polityczna, spoleczna, naukowa, religijna
oraz z inna. Powrocimy do tych kwestii w odrebnych
wystapieniach, nad ktorymi refleksja, mniemam,
ze ulatwi zrozumienie tego co nas dzieli.

Panie Mariuszu,

Wysylanie nie zamowionej informacji o charakterze
spolecznym, politycznym nie jest objete zakazem
prawnym. Jednak jezeli adresat nie zyczy sobie
otrzymywania takiej informacji od konkretnego nadawcy
to wypada pozytywnie rozpoznac jego stanowisko.
Jest to zagadnienie ze sfery kultury i etyki.

Ze wzajemnoscia zapewniam Pana, ze cenie sobie
czas, w ktorym razem wspolpracowalismy.
Nie oszczedzalismy sie w tej dzialalnosci, a to tworzylo
zazylosc. A moze tworzyla sie i legenda. Doloze
starannosci przy opracowywaniu rowniez tych
fragmentow naszej historii, ktore dotycza tamtych dni.

Mariusz Urban



> ----- Original Message -----
> From: Mariusz Roman
> To: Poczta Ruchu Narodowego
> Sent: Wednesday, November 19, 2003 9:24 AM
> Subject: W odpowiedzi p. Mariuszowi
>
>
> > ----- Original Message -----
> > From: Poczta Ruchu Narodowego
> >
> >
> > Wyjasniamy, ze umieszczanie Ruchu Narodowego
> > wsrod odbiorcow korespondencji "Prawicy Polskiej"
> > ma miejsce pomimo wyrazonego przez nas sprzeciwu.
> >
> > Panie Mariuszu,
> >
> > A może po prostu przestalibyśmy sie wygłupiać...
> > Wysyłam Panu korespondencję z uwagi na dużą
> > życzliwość wobec Pana bezkompromisowej postawy.
> > Korespondencja ta tyczy sie zawsze spraw, na ktore
> > jak mniemam mamy zbliżone spojrzenie.
> > Z tego co wiem to i tak Pan przecież uzupelnia
> > materiały na moj i naszego srodowiska temat.
> >
> > Fakt, moze irytuje Pana to, że Pana adres znajduje
> > sie zazwyczaj wsrod wielu innych. Postaram sie
> > zatem poprawić i przesyłac Panu korespondencje
> > zawsze osobno.
> >
> > Panie Mariuszu,
> >
> > Przecież styl, technike mojego dzialania
> > zawdzięczam w duże mierze Panu. Nie wiem,
> > dlaczego tyle uszczypliwości spotyka mnie własnie
> > z Pana strony, pomimo tego, że z mojej strony jest
> > tak dużo życzliwości. Poznalismy sie w takich
> > czasach, wspołpracowaliśmy ze sobą, że nie
> > powinniśmy być do siebie wrogo nastawieni.
> > Moze jestem sentymentalny, ale miło wspominam
> > okres naszej wspołpracy.
> >
> > Bardzo by mi było miło, gdyby zweryfikował Pan
> > spojrzenie na moją osobę. Ja i tak obrywam życiowo
> > od naszych wspolnych wrogów, dlatego tym bardziej
> > niezrozumiala jest Pana postawa wobec mnie.
> >
> > Pozdrawiam
> >
> > Mariusz A. Roman
> > poczta@mariuszroman.pl
> >
> > PS.
> >
> > Prosze ewentualna odpowiedz kierować na moj
> > prywatny adres: poczta@mariuszroman.pl
> >
> > PS.
> >
> > Bardzo żałuję, że Pan od wielu lat nie przesyła mi
> > już żadnych materiałów. Sporadycznie otrzymuję je
> > z innych żródeł.


Ruch Narodowy
skr. poczt. 55
81-701 Sopot 1
e-mail:
poczta@RuchNarodowy.pl
http://www.RuchNarodowy.pl