From: "Boguslaw Zbijewski" bzbijewski@o...
To: "Nasza Polska" naszapolska@y...
Date: Mon Jun 25, 2001 1:54 pm
Subject: Re: Odp: [nasza polska] Dialog sluzacy pojednaniu w zydowskim stylu

Witam Panie Stefanie,

> JOW nie jest panaceum na wszystkie bolaczki, moze jednak rozbic
> dotychczasowe uklady. W Sejmie zasiadaja wciaz ci sami, potrafiacy
> w pore przeskoczyc do "bioracej" partii.

Pod tym wzgledem JOW zmieni jedynie to, ze owych "bioracych"
partii bedzie tylko dwie (moze trzy) i jednoczesnie wyeliminuje
mozliwosc wplywu na sejm malych patriotycznych partii tworzonych
przez ludzi bez silnego zaplecza finansowego.
(Kto ma to silne zaplecze finansowe to chyba nie ulega watpliwosci).
Wiec JOW jest bardzo szkodliwym politycznie pomyslem.
To kolejny "Wielki przekret" polityczny. O zbieznosci z wytycznymi
globalistow juz kiedys wspominalem (unifikacja systemow politycznych
- vide Deklaracja Portlandzka).

Jeden z moich znajomych napisal niedawno na innym forum:

> Nie koncentrowac uderzenia na tych, ktorzy dzisiaj
> zdawaloby sie, ze sa silni, ale sie koncza. Uderzac
> trzeba w tych, ktorzy sa przygotowywani do tego,
> aby zastapic obecnych. Inaczej jest sie jedynie
> narzedziem potrzebnym dla dokonania kolejnej
> transformacji. Nie tworzy sie alternatywy.
> Mariusz Urban

JOW jest wlasnie takim narzedziem kolejnej transformacji systemu.
To bardzo szkodliwa inicjatywa. Nie bez powodu jej glosiciele
(chocby S.Tyminski czy J.Przystawa) uciekaja od merytorycznej dyskusji
pod roznymi pretekstami a powtarzaja wiecowe slogany.

> Na czele listy partyjnej stale specjalisci od kasy i przekretow.

Tu byc moze tez JOW dokona kosmetycznej zmiany w taki sposob,
ze "specjalisci od kasy i przekretow" beda nie na czele listy a na
czele grona, ktore bedzie o miejscach na listach decydowalo
i bedzie ustalalo wytyczne do realizacji dla tych, ktorzy podejma
sie reprezentowania ich interesow.
Zmiana kosmetyczna ale znow w kierunku szkodliwym, bo dzis
przynajmniej "przekreciarzy" widac, a celem JOW jest ich ukrycie
dzieki czemu ich wplywy pozostana a mozliwosc weryfikacji
odpadnie.
Juz raz przytaczalem przyklad Unii Wolnosci. (Wlasciwie przytoczyl
go S.Tyminski a ja jedynie wykazalem blednosc jego ocen.)
Jesli uda sie wam wprowadzic JOWy - co mam nadzieje nie nastapi -
to zobaczy Pan jak szybko wroca do elity ludzie UW. Juz dzis naglasnia
sie ich w mediach mimo, ze wyborcy dawno ich zweryfikowali i wyniesli
na strych.

> W samorzadach upolitycznienie ogromne

To przypomina "argumentacje" prezydenta wszystkich elektrykow.
On tez zarzucal swoim konkurentom, ze chca "upolitycznic stanowisko
prezydenta". Widzial Pan kiedys niepolityczna polityke? Polityka,
na kazdym poziomie jest polityka i polityka pozostanie. Mowienie
o upolitycznieniu samorzadow jest nieporozumieniem. Kazda dzialalnosc
polityczna, wiec i samorzadowa, jest dzialalnoscia polityczna.

> i korupcja, ustawiane przetargi i etaty dla "swoich".

Te argumenty mogly jeszcze byc artykulowane ze dwa lata temu,
Panie Stanislawie ale teraz... Czy slyszal Pan o Enronie,
o "kreatywnej ksiegowosci", o mordach politycznych dla
zatuszowania miliardowych afer? Nie, nie w Polsce,
Panie Stanislawie, a w USA gdzie od lat funkcjonuja JOWy.
Prosze wiec nie pisac o grusazkach na wierzbie. JOW korupcji
nie zlikwiduje, wiec niech Pan nie sugeruje takich rzeczy, bo
stawia to pod znakiem zapytania Panskie intencje, ktore zakladam,
ze sa szlachetne.

> W tej proporcjonalnej ordynacji posel, ani radny nie odpowiada
> za nic przed swymi wyborcami, ma tylko byc lojalny dla partii.
> Nie ma mozliwosci zmian, bez zmiany ordynacji "propartyjnej"
> i jow jest do osiagniecia tego celu najlepszym sposobem.

W liscie do S.Tyminskiego (26.03.2003) napisalem:
> Kazdy, kto mówi o polityce bez partii politycznych,
> mówi nieprawde, bo polityki nie tworza pojedynczy
> przedstawiciele. Tworza ja partie polityczne. JOW to
> tez partia polityczna. Dzialalnosc na rzecz zmiany
> prawa wyborczego, to polityka, a partia, to nie szyldy,
> statuty i legitymacje, tylko grupa ludzi zajmujaca sie
> dzialaniem politycznym w sposób ukierunkowany.
>
> Dotychczasowa ordynacja wyborcza powoduje
> czytelnosc osrodka politycznego dla wyborców,
> sprawia, ze w kolejnych wyborach glosujacy wiedza
> która "klika" firmowala prowadzona polityke. Dlatego
> tak czesto powstawaly rózne, dziwne przedwyborcze
> twory polityczne nieznane wyborcom wczesniej.
> Chodzi bowiem o to by ukryc odpowiedzialnych.
> JOW ma zalatwic te kwestie bez potrzeby ciaglego
> poszukiwania nowych szyldów. Kandydaci beda
> niezalezni od partii i wraz ze zniknieciem kandydata
> osrodek narzucajacy kierunek polityki zostaje "oczyszczony".
> /.../
> > Unia Wolnosci majac wiele srodkow przekazu
> > w swoich rekach i bedaca u wladzy, majac praktycznie
> > nieograniczone srodki finansowe od poplecznikow z
> > zagranicy zostala wytracona z Sejmu i Senatu.
>
> Tu przytoczyl Pan dowód na to, iz JOW wcale nie jest
> potrzebny. W warunkach ordynacji proporcjonalnej
> wyborcy zweryfikowali osrodek polityczny jakim jest
> Unia Wolnosci. (Apropo: niektórzy uciekli do PO)
> Wiecej, uwazam, ze w warunkach JOW ten osrodek
> polityczny bylby mniej czytelny dla wyborców a bardziej
> wazacy w formulowaniu polityki, co moim zdaniem jest
> argumentem przemawiajacym za tym, ze JOW jest szkodliwy.
Mysle, ze dostatecznie czytelnie wykazalem nieprawdziwosc
argumentacji zwolennikow JOW, iz JOWy beda pomocne
w weryfikowaniu elity politycznej. Nie beda.
S.Tyminski nie podjal polemiki. J.Przystawa tez. Pan takze,
a znow powtarza Pan te same argumenty, ktorych blednosc
wykazalem.

> Elity sprzedaja nas jak Pan zauwazyl przy zmasowanej
> propagandzie mediow, ktore im sluza. Globalistyczny swiat
> na razie wygrywa z ludzmi i w Polsce jest to widoczne
> wyraznie.

Wspomnialem wyzej, ze JOW to wlasnie jest realizacja
globalizmu.

> Ponadto partie teraz dysponuja kasa, ktora ulatwia tym
> szumowinom awansowac do Sejmu, (kilkakrotnie wieksza
> niz pokazane w sprawozdaniach).

O tym bylo juz w polemice z S.Tyminskim, ktorej fragment
przytoczylem wyzej.

> W malych okregach jadnomandatowych jej znaczenie spadnie,
> bilbordy nie beda potrzebne, a wyborcy nie dadza sie latwo
> nabrac na obietnice szkodnikow. Moze bedzie jak we Wloszech
> przed 10 laty, gdzie po zmianie ordynacji rozpadly sie partie
> komunistyczne, a do parlamentu weszli zupelnie nowi ludzie.

O roznicach miedzy wyborami samorzadowymi a Sejmowymi
tez bylo w mojej polemice z S.Tyminskim. Nie bede tego
przytaczal by nie rozwlekac tej polemiki.

Warto jednak zwrocic uwage na ostatni watek w Pana wypowiedzi,
watek dotyczacy transformacji systemu we Wloszech. W ostatnim
dwudziestoleciu w wielu krajach mialy miejsce rozne transformacje.
Europa sie zmienila. Niestety na gorsze.
U nas tez byla transformacja. Sejm sie zrewolucjonizowal. Weszlo do
niego wielu ludzi, ktorzy wczesniej nawet nie snili o tym, ze zasiada
w poselskich lawach. Transformacja, to przemodelowanie systemu
z zachowaniem wplywow na polityke przez okreslone kregi.
Transformacja osrodkom wladzy nie przynosi szkody lecz pozytek,
bo daje znacznej czesci spoleczenstwa ulude znaczacych przemian
a rzadzacym zapewnia sterowalnosc. Ten kto przyczynia sie do
transformacji jest narzedziem w rekach rzadzacych. Ulatwia im
ukrycie mechanizmow rzadzenia.

Na koniec przytocze raz jeszcze krotka wypowiedz mego znajomego
bo warto ja sobie utrwalic:

> Nie koncentrowac uderzenia na tych, ktorzy dzisiaj
> zdawaloby sie, ze sa silni, ale sie koncza. Uderzac
> trzeba w tych, ktorzy sa przygotowywani do tego,
> aby zastapic obecnych. Inaczej jest sie jedynie
> narzedziem potrzebnym dla dokonania kolejnej
> transformacji. Nie tworzy sie alternatywy.
> Mariusz Urban

Pozdrawiam
Boguslaw Zbijewski


Kolejna wypowiedź

Poprzednia wypowiedź

Powrót do spisu treści


Ruch Narodowy
skr. poczt. 55
81-701 Sopot 1
http://www.RuchNarodowy.pl
e-mail:
poczta@RuchNarodowy.pl