From: "Boguslaw Zbijewski" bzbijewski@o...
To: "Nasza Polska" naszapolska@y...
Date: Tue Jun 26, 2001 10:17 pm
Subject: o JOW raz jeszcze

From: netpol@i...
Sent: Thursday, June 26, 2003 5:36 AM

Witam Panie Wojciechu,

Cieszy mnie, że włączył się Pan w tą dyskusję. Żałuję,
że tak późno, bo nie wiem czy akurat teraz będę
w stanie dotrzymać Panu kroku ze względu na to, iż
niewiele czasu mam aktualnie na załatwianie
korespondencji. Ale tym bardziej przejdźmy do rzeczy.

> Pozostawienie obecnej ordynacji wyborczej w spokoju,
> czyli tak jak jest, przynajmniej dla mnie, nie jest
> do przyjecia.

Tu nie ma żadnego problemu. Zwolennicy JOW błędnie
interpretują wystąpienia przeciw JOW jako wystąpienia
w obronie obecnego kształtu ordynacji wyborczej.
Ja nie mam nic przeciw zmianom. Uważam, że naturalną
rzeczą jest krytyczne nastawienie do istniejącej
rzeczywistości bo bez tego nie istniałyby żadne
pozytywne zmiany.

> Uplynelo juz zbyt wiele lat zeby zywic nadzieje,
> ze skonsoliduje sie jakas partia, ktora przynajmniej
> zatrzyma coraz bardziej pogarszajaca sie sytuacje.
> Jak do tej pory to nie nastapilo.

Tu jest miedzy naszymi stanowiskami zasadnicza
sprzeczność. I nie chodzi mi o to, że przypadek AWSu
pokazuje, że Pana ocena nie w pełni jest słuszna.
Sprzeczność leży głębiej i ma znaczenie zasadnicze.
Mianowicie chodzi o to, iż z Pana wypowiedzi (oba
zacytowane wyżej fragmenty stanowią jeden akapit)
można wnioskować, że to ordynacja wyborcza decyduje
o kształcie polityki. Nie wiem czy takie były Pana
intencje ale z Pana wypowiedzi tak właśnie wynika.
Tymczasem o polityce decydują ośrodki dyspozycji
politycznej (czasem są to partie, ale częściej
struktury pozapartyjne używające partii politycznych
jako zewnętrznych ekspozytur).
O kondycji i dynamice przedsiębiorstwa decyduje
poziom jego kierownictwa, horyzonty myślowe
menedżerów, umiejętność wypracowania wizji
(koncepcji) i zaszczepienia współpracownikom
wiary w możliwość jej zrealizowania i potrzeby
działania w tym kierunku, a nie konkretna
struktura czy zastosowane narzędzia (np. systemy
informatyczne). To drugie (struktura, systemy
informatyczne...) nie jest oczywiście bez znaczenia,
bo poprawia albo pogarsza sprawność działania;
nie ma jednak zasadniczego wpływu na kierunek
podejmowanych działań. Nie struktura przedsiębiorstwa
tworzy sprawny jego Zarząd lecz Zarząd buduje taką
strukturę jaka jest potrzebna do realizacji
opracowanej przez niego strategii.
Tak samo jest w polityce. Ordynacja, referenda,
czy inne mechanizmy usprawniają lub ułatwiają
rządzenie, ale nie budują ośrodka rządzącego.

> Na temat JOW napisano juz sadze ze wystarczajaco
> obszernie, lacznie z tym ze nie jest to panaceum
> na wszystkie problemy. Takiego panaceum poprostu
> niema.
> Stwierdzenie ze: "Jak dotad zwolennicy JOW tylko
> powtarzaja, ze JOW to cudowne lekarstwo na wszelkie
> bolaczki. Argumety pomijaja milczeniem i w kolko
> powtarzaja swoje." nie uwazam za fortunne. Owszem,
> powtarzaja wiele rzeczy i bardzo dobrze ze powtarzaja
> poniewaz z obserwacji widzimy jak dluga jest droga
> od zobaczenia czegos do zrozumienia zjawiska a co
> dopiero aktywnego dzialania w celu przynajmniej
> zahamowania destrukcji. Trudno sie spodziewac żeby
> w haslowych wystapieniach dzialaczy JOW znalazly
> sie powtarzane stwierdzenia ze system JOW wcale
> nie jest dobrym narzedziem.

Nie da się zaakceptować takiego podejścia.
Nawiązując do tego co pisałem wyżej trzeba
stwierdzić, że owszem, działacze JOW deklarują,
iż JOW nie jest panaceum na wszystkie bolączki,
ale w ślad za tym nie przedstawiają żadnych koncepcji
politycznych. Świadomie, z pełnym rozmysłem,
powtarzają slogany o bolączkach i zestawiają je
ze stwierdzeniem o konieczności wprowadzenia JOW
by było lepiej.
Mi to przypomina "logikę Wałęsy": "Nie chcę ale
muszę", "Jestem za, a nawet przeciw"...
[JOW to nie panaceum na bolączki polityczne ale
wprowadźmy JOW, a pozbędziemy się bolączek.]
Podtrzymuję więc twierdzenie, że działacze JOW
powtarzają, że JOW to cudowne lekarstwo na
rozwiązanie politycznych problemów jakie dotykają
dzisiejszą Polskę.

> Nie mozna jednak zignorowac stwierdzenia:
> [...]"Dzisiejsza "elita" polityczna potrzebuje
> "odswierzenia", modyfikacji rzadzacego ukladu.
> Potrzebuje tego jak rosliny wody w czasie suszy.[...]
> Tak, potrzebuje bardzo nastepnej pierestrojki a jeśli
> nie pierestrojki to odpowiedniego do aktualnej
> sytuacji przetasowania.. Z doswiadczenia wiemy ze we
> wszystkich glownych pierestrojkach uzywajac wszesniej
> zorganizowany aparat, zmiany przeprowadzono przy pomocy
> mas, ktore zupelnie nie wiedzialy co faktycznie się
> dzieje, jaki jest rzeczywisty cel, w czyim interesie i
> kto z ukrycia tym kieruje.

Tu się jak widać zgadzamy. Uzupełnił Pan moją
wypowiedź w sposób istotny i pozwolę sobie do
tego wątku wrócić jeszcze na zakończenie.

> Jednak nie ryzykowalbym stwierdzenia:
> "JOW jest kolejnym oszukanczym narzedziem, które
> ma nabic ludzi w butelke. Ma pomoc w zmodyfikowaniu
> ukladu rzadzacego i utrwalic panowanie klik."

Podtrzymuję to twierdzenie i postaram się wykazać
niżej co mnie do takiego stwierdzenia upoważnia.

> Kliki juz przeszly przez wewnetrzna pierestrojke
> i sa wzglednie skonsolidowane polaryzujac sie wedlog
> stopnia uwlaszczenia. Polaryzacja nie istnieje
> wylacznie w plaszczyznie stopnia uwlaszczenia lecz
> takze w plaszczyznie wasalizmu - wasalizmu badz to
> niemieckiego, badz amerykanskiego w ktorych to
> wasalizmach istnieje wspolny - zydowski. Biorac pod
> uwage to ze, ten wazalizm, niemiecki i zydowski,
> istnieje w stosunku do naszych najwiekszych wrogow,
> sytuacja jest trudna.
> Konflikt interesow, niemiecko-francuskich z interesem
> amerykanskim, przyjmujac ze zydowski interes jest
> wspolny w tej parze i rownie wrogi Polsce jak niemiecki,
> mogl-by byc elementem politycznego postepowania w
> kierunku polskich racji. W obecnej sytuacji nie widze
> symptomow dzialania w tym kierunku, natomiast bardzo
> wyraznie widze symptomy dzialania w kierunku realizowania
> interesow zydowskich.

Pisze Pan o pewnych koncepcjach politycznych
ale są to przecież Pana oceny i Pana koncepcje
polityczne - nie są to ani oceny ani koncepcje
działaczy JOW, bo oni takich koncepcji nie mają.
JOW jest zaprzeczeniem tego czego się Pan po nim
spodziewa. Nawiążę jeszcze na moment do wspomnianego
na wstępie AWSu. AWS się skonsolidował. I ordynacja
mu w tym nie przeszkadzała. Był on tworem politycznym,
który zaprezentował jakąś koncepcję. Nie był to twór
jednorodny i spójny programowo, a wiec był sztuczny
wiec nie przetrwał próby czasu. (Świadomie pomijam
tu kwestię działań agenturalnych. Sprostytuowali się
politycznie z Unią Wolności, itd. Doświadczenie
AWSu pokazuje, że sztuczne zlepianie grupek ludzi
myślących inaczej i mających odmienne dążenia
polityczne nie sprawdza się - ale to tylko uwagi na
marginesie.)

> Dzialanie w kierunku JOW uwazam za pozytywne zjawisko.
> Jaki bedzie efekt tego dzialania nie odwazam się
> przewidywac, przynjmniej na tym etapie.

Dlaczego, Panie Wojciechu? Czy nie jest to unik?
Jeśli chce się dokonać pozytywnych zmian politycznych,
to trzeba stworzyć ośrodek polityczny zdolny do
wypracowania koncepcji, zgromadzenia ludzi i środków.
Wypracowana koncepcja daje możliwość dokonania ocen
i przewidywania rozwoju wypadków w przypadku
wprowadzenia danych koncepcji w życie. Jeśli jednak
powstaje jakiś twór polityczny, który programowo
nie chce ujawniać swoich poglądów na wiele spraw,
a gromadzi ludzi wokół tematu zastępczego (bo przecież
zmiana ordynacji to nie jest koncepcja polityki dla
Polski), to trzeba postawić wiele pytań: Co to jest
za twór polityczny? Co za ludzie go tworzą? Kto go
wspiera? Itd. Obiecałem powrócić wątku omawianego
wyżej:

> Z doswiadczenia wiemy ze we wszystkich glownych
> pierestrojkach uzywajac wszesniej zorganizowany
> aparat, zmiany przeprowadzono przy pomocy mas,
> ktore zupelnie nie wiedzialy co faktycznie się
> dzieje, jaki jest rzeczywisty cel, w czyim
> interesie i kto z ukrycia tym kieruje.

Proszę zwrócić uwagę na to, iż JOW dobrze pasuje
do tej Pana oceny.

> Zanim nastapiloby spolaryzowanie do dwoch duzych
> partii to potrwaloby troche a w tym czasie moznaby
> wiele poprawic jesli juz nie gleboko zmienic.
> Zmienic gruntownie prawieze wystarczyloby
> sadownictwo i prawo gospodarcze. Jesli sadownictwo
> dzialaloby na zasadach na jakich sadownictwo
> powinno dzialac i prawo gospodarcze decydowaloby
> o oktywnosci gospodarczej a nie decyzje urzedasow
> wszystkich szczebil to wierze ze sytuacja w Polsce
> bylaby zupelnie inna w innych dziedzinach takze.

Tu znajduję potwierdzenie tego co wyczytałem
w Pana wypowiedzi wyżej. Mianowicie ordynacja
wyborcza ma być podstawą przemian politycznych,
doprowadzić do powstania nowych partii.
To się kłuci z logiką polityczną. Koncepcja,
idea, jest tym co może dać podstawy do utworzenia
partii politycznej. Partie tworzone jako zlepki
z potrzeby wynikającej z obowiązku wyborczego
nie są w stanie zrobić nic dobrego. (Tu znów
warto wspomnieć AWS). Mogą one jedynie służyć
za parawan dla klik. Te kliki z ukrycia będą
decydowały o tym jaki w danym momencie
przedstawić wyborcom program, by wyborcy ten kit
kupili i zagłosowali na określonych kandydatów.
Jeszcze jedno. Zdecydować mamy się na JOW już
teraz a jak te nowe super partie powstaną, to
nam powiedzą jakie mają koncepcje polityczne?
W szeregach zwolenników JOW są ludzie o zupełnie
odmiennych poglądach politycznych i spojrzeniu
na kwestie gospodarcze. Nie brakuję wśród nich
"twórców" wcześniejszych przekrętów politycznych.
Jak w tej sytuacji można się w JOWach dopatrywać
jakiejś nadziei na przyszłość?

> Jestem natomist przekonany, ze jakiekolwiek
> dzialanie w kierunku zaktywizowania spoleczenstwa
> przeciwko doktrynie globalistow jest pozytywnym
> zjawiskiem.

Tu Pana nie rozumiem. JOW to realizacja wytycznych
globalistycznych (Deklaracja Portlandzka). Nawet
J.Przystawa w liście do mnie (27.03.2003) wprost
powołał się na ideologa globalizmu: Karla Rajmunda
Poppera, wiec nie wiem co chciał Pan tu napisać.
Przecież polityka globalizmu wychodzi z krajów
anglosaskich a nie z polskiej SLD.

> Doktrynie twierdzacej, ze wladza musi byc w rekach
> partii i ma byc skoncentrowana w wykonawczej galezi
> rzadu. Wybieralni przez spoleczenstwo ludzie stanowiacy
> wladze ustawodawcza maja byc zastapieni przez ludzi
> wyselekcjonowanych do wyboru przez aparat polityczny
> a nie przez samych mieszkanców danego terenu.
> Kandydaci nie spelniajacy warunków wymaganych przez
> globalny polityczny aparat nie moga miec szansy bycia
> wybranymi. Osiaga sie to przez negatywna propagande
> w masowych mediach edukacji spoleczenstwa, które to
> musza byc w rekach politycznego aparatu.
> Wszystkie aspekty zycia maja byc dyktowane poprzez
> rozbudowana administracyjna odgórna dyktature mianowanych
> oficjalów i specjalistów odpowiedzialnych tylko przed
> wybieralnymi reprezentantami. W ten sposób zachowujac,
> do pewnego stopnia, pozory demokracji rzad posiada
> calkowita wladze.
> Realizacja tego chyba jest widoczna jak byk zeby tego
> nie zauwazyc. Problem jednak w tym ze mimo ze jest to
> jak byk to spoleczenstwo tego nie widzi i wybiera
> sobie Kwasniewskiego dwukrotnie do przewodzenia
> i pcha sie w lapy Niemcow i Zydow.

W powyższym fragmencie połączył Pan dwie rzeczy:
"partyjność" i koncepcję rządów (rządzi władza
wykonawcza, itd.).
Co do "partyjności", to w liście do S.Tymińskiego
(26.03.2003) napisałem:
"Każdy, kto mówi o polityce bez partii politycznych,
mówi nieprawdę, bo polityki nie tworzą pojedynczy
przedstawiciele. Tworzą ją partie polityczne. JOW
to też partia polityczna. Działalność na rzecz zmiany
prawa wyborczego, to polityka, a partia, to nie szyldy,
statuty i legitymacje, tylko grupa ludzi zajmująca się
działaniem politycznym w sposób ukierunkowany."
Pan, Panie Wojciechu, też pisze o partiach, które
w wyniku wprowadzenia JOW powstaną.
Odnośnie koncepcji rządów, J.Przystawa pisał:
"Istota JOW na wzór brytyjski jest to, ze partie
nie maja zadnych konstytucyjnych ani ustawowych
przywilejów. I wlasnie dopiero wtedy tworza sie
zdrowe, obywatelskie partie polityczne, dwupartyjny
parlament, stabilny rzad i silne panstwo."
Czy Pan też chciał napisać że w świecie anglosaskim
gdzie funkcjonują JOWy, nie występują opisane
przez Pana mechanizmy polityczne?
(W załączeniu dla przypomnienia mój list
do J.Przystawy z 31.03.2003).

> Byc moze przemawiaja przeze mnie idealistyczne
> przeswiadczenia i z uporem twierdze, ze Polacy
> wcale nie musza miec tego na co, sadzac po ich
> decyzjach, zasluguja.
> Moze p.Zbijewski ma racje twierdzac, ze,
> "JOW jest kolejnym oszukanczym narzedziem, które
> ma nabic ludzi w butelke...." Nie podzielam takiej
> opinii ale znajac historie Solidarnosci i poprzednich
> wydarzen, nie wykluczone ze moze stac sie takim
> narzedziem.

Chciałbym, Panie Wojciechu, choć po części
podzielać Pańskie nadzieje związane z JOW.
Niestety nie widzę do tego podstaw.

Pozdrawiam
Bogusław Zbijewski


Kolejna wypowiedź

Poprzednia wypowiedź

Powrót do spisu treści


Ruch Narodowy
skr. poczt. 55
81-701 Sopot 1
http://www.RuchNarodowy.pl
e-mail:
poczta@RuchNarodowy.pl