|
Mariusz Urban
W Polsce w sprawie integracji europejskiej osiągnięto tak zwane porozumienie ponad podziałami. Oficjalna polityka Polski będzie robiła wrażenie balansowania między opcją niemiecko-francuską a anglosaską. Wraz z wzmacnianiem tej pierwszej Warszawa coraz wyraźniej będzie ujawniała swój z nią związek ze względów ideologicznych i z uwagi na istniejące zależności. Zwłaszcza po ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce nie można liczyć na to, aby decydenci wnieśli wkład w politykę europejską pożądany z punktu widzenia państw narodowych. Co istotniejsze, destrukcja życia publicznego w Polsce jest tak daleko posunięta, że prawica, nawet ta eurosceptyczna, nie jest zdolna do kreowania rzeczywistości. Działania mogące powstrzymać proces tworzenia europejskiego superpaństwa leżą zatem poza możliwościami i intencjami obecnych elit. Narastającą w Polsce nieufność wobec Unii Europejskiej trudno zatem będzie spożytkować dla wspólnego dobra. Dekompozycja tego systemu w węzłowym punkcie Europy może być jednak przeprowadzona przez nowe siły polityczne, spoza obecnego establishmentu. Trzeba się przy tym liczyć ze skutkami trudnymi do przewidzenia.
|